Yerba mate kupuje się z ciekawości, a odstawia po dwóch nieudanych próbach. Napar wychodzi gorzki jak lekarstwo, bombilla zapycha się po trzecim łyku, a obiecane pobudzenie nie przychodzi. Winne są zwykle te same trzy rzeczy: wrzątek, źle usypany susz i yerba dobrana na chybił trafił.
Yerba mate to susz z liści i gałązek ostrokrzewu paragwajskiego (Ilex paraguariensis), uprawianego w argentyńskiej prowincji Misiones, w Paragwaju i w południowej Brazylii. Liście podsusza się nad ogniem, sezonuje kilka miesięcy, potem miele i miesza z patyczkami w różnych proporcjach.
Kofeiny jest w suszu zwykle od 0,7 do 1,7 procent masy, ale liczy się nie procent, a to, ile alkaloidu trafia do organizmu i w jakim czasie. Porcja z matero rozkłada się na kilkanaście zalań, więc działa inaczej niż espresso wypite w dwóch łykach.
|
Napój (porcja) |
Kofeina na porcję |
Czas wypijania |
|
Yerba mate w matero (30-40 g suszu, kilkanaście zalań) |
60-120 mg |
30-60 minut |
|
Espresso (30 ml) |
60-90 mg |
1-2 minuty |
|
Kawa przelewana (250 ml) |
90-150 mg |
10-15 minut |
|
Herbata czarna (250 ml) |
40-60 mg |
około 10 minut |
|
Herbata zielona (250 ml) |
30-50 mg |
około 10 minut |
|
Napój energetyczny (250 ml) |
około 80 mg |
5 minut |
Liczby nie tłumaczą jednak, dlaczego po mate rzadko pojawia się rozdrażnienie znane z mocnej kawy. Odpowiada za to skład alkaloidowy: obok kofeiny yerba zawiera teobrominę, tę samą metyloksantynę co kakao, oraz śladowe ilości teofiliny. Teobromina słabiej pobudza układ nerwowy, rozszerza naczynia i utrzymuje się dłużej, bo organizm metabolizuje ją wolniej.
Efekt jest przez to bardziej płaski: mniej wyraźny szczyt, brak nagłego spadku formy po dwóch godzinach. Kofeina z matero wchłania się porcjami, razem z polifenolami i saponinami, które spowalniają przyswajanie. Kto po kawie łapie kołatanie serca, przy mate często tego nie odczuwa.
EFSA w opinii z 2015 roku uznała, że dla zdrowej dorosłej osoby bezpieczne jest do 400 mg kofeiny na dobę ze wszystkich źródeł, przy porcji jednorazowej do 200 mg. Mieszczą się w tym dwa pełne matero, o ile nie dochodzi do nich kawa. W ciąży i podczas karmienia limit spada do 200 mg.
Ostrożność zalecamy przy nadciśnieniu, arytmii, refluksie i bezsenności, bo mate wypite po 16 potrafi opóźnić zaśnięcie o dobrą godzinę. Kofeina wchodzi w interakcje z częścią leków, a taniny ograniczają wchłanianie żelaza z posiłku. Przy chorobach przewlekłych decyzję zostawiamy lekarzowi, nie blogowi.
Do pierwszego naparu wystarczy zestaw za kilkadziesiąt złotych, a każdy element ma zadanie, którego kubek z sitkiem nie przejmie.
Matero, zwane też kalabasą lub tykwą, o pojemności 200-250 ml. Klasyczne robi się z suszonej tykwy, łatwiejsze w utrzymaniu są drewniane i stalowe.
Bombilla, czyli metalowa rurka z sitkiem, długości 14-21 cm. Wersje z sitkiem sprężynowym rzadziej zapychają się przy drobnym suszu.
Termos lub czajnik z regulacją temperatury, żeby trzymać wodę w przedziale 70-80 stopni Celsjusza.
Nowe matero z tykwy wymaga curado: wypełniamy je zużytą yerbą, zalewamy ciepłą wodą, odstawiamy na dobę i wyskrobujemy miękki miąższ. Naczynia drewniane i stalowe pomijają ten etap. Zestawy startowe i akcesoria znajdziesz w sklepie BogutynMłyn.
Matero wypełniamy suszem do dwóch trzecich objętości, co dla naczynia 250 ml oznacza około 30-40 gramów. Mniej niż połowa to za mało, bo napar szybko traci smak, a pełne naczynie się przelewa. Otwór zasłaniamy dłonią, odwracamy matero dnem do góry i potrząsamy, żeby pył osiadł na dłoni, nie przy sitku bombilli.
Potem ustawiamy naczynie pod kątem, aby susz utworzył skos: z jednej strony kopczyk sięgający brzegu, z drugiej zagłębienie do samego dna. Wlewamy w nie dwie łyżki chłodnej lub letniej wody i czekamy 30-60 sekund, aż liście napęcznieją. Ten krok chroni susz przed poparzeniem i decyduje o smaku pierwszych zalań. Dopiero teraz wsuwamy bombillę do zwilżonego zagłębienia, dociskamy do dna i już nią nie mieszamy.
Wodę 70-80 stopni wlewamy zawsze w to samo miejsce, przy bombilli, nigdy na szczyt kopczyka. Susz ma nasączać się warstwa po warstwie, dzięki czemu smak trzyma się przez wiele zalań. Bez termometru wystarczy odczekać 3-4 minuty od zagotowania.
Dobrze uformowane matero z yerbą con palo wytrzymuje 10-15 zalań, zanim napar zrobi się wodnisty. Despalada traci wyraz po 6-8 zalaniach, a w zwykłym kubku, gdzie susz pływa swobodnie, realnie mamy 2-3. Wyczerpaną yerbę poznamy po tym, że przestaje się pienić, i to piana, a nie barwa naparu, jest tu najlepszym wskaźnikiem.
Za charakterystyczną goryczkę odpowiadają przede wszystkim saponiny, związki powierzchniowo czynne, które przy zalewaniu tworzą na naparze delikatną pianę. Razem z polifenolami i taninami dają cierpki, ziołowo-trawiasty profil, przy poprawnym parzeniu wyrazisty, ale nie nieprzyjemny. Problem zaczyna się, gdy dochodzi gorycz techniczna, z błędu przy przygotowaniu.
Najczęstsze przyczyny gorzkiego naparu da się wyliczyć na palcach jednej ręki i wszystkie są odwracalne.
Wrzątek. Woda powyżej 85 stopni wypala liście, wypłukuje taniny naraz i niszczy delikatne związki smakowe.
Brak zwilżenia letnią wodą. Sucha yerba zalana od razu gorącą oddaje wszystko w kilka sekund, a kolejne zalania są puste.
Płaski lub rozsypany kopczyk. Gdy woda przechodzi przez cały susz naraz, ładunek goryczy trafia do pierwszej porcji.
Mieszanie bombillą. Poruszanie rurką zapycha sitko pyłem i miesza wypłukane warstwy z suchymi.
Za mocna yerba na początek. Despalada z samych liści bywa dla nowicjusza zbyt intensywna.
Gdy te punkty są dopilnowane, a napar wciąż wydaje się za ostry, można zejść z temperaturą do 68-70 stopni, dodać suszoną miętę albo skórkę pomarańczy, albo osłodzić odrobiną cukru trzcinowego czy ksylitolu. Argentyńczycy nazywają taki napar mate dulce. Po dwóch, trzech tygodniach kubki smakowe przestawiają się i większość osób wraca do wersji gorzkiej.
Jedna rzecz nie podlega negocjacjom: temperatura w ustach. Mate pite bardzo gorące wiąże się w badaniach epidemiologicznych z podwyższonym ryzykiem raka przełyku, a IARC w 2016 roku uznała bardzo gorące napoje (powyżej 65 stopni) za prawdopodobnie rakotwórcze, niezależnie od tego, czy to mate, herbata czy kawa. Woda 70-80 stopni i picie przez metalową rurkę, która napar studzi, mieści się w bezpiecznych ramach. Dolewanie wrzątku i pociąganie do granicy bólu już nie.
Nazwy z etykiety opisują nie smak, a proporcję liści do patyczków. Elaborada to susz gotowy do parzenia, przetworzony i sezonowany, najczęściej w wersji con palo, czyli z gałązkami. Despalada, spotykana też jako sin palo, to ten sam susz pozbawiony patyczków. Stąd mylące określenie yerba mate elaborada despalada: to gotowy susz, z którego odsiano palo.
|
Typ |
Skład |
Smak i moc |
Dla kogo |
|
Elaborada con palo |
65-70% liści, 20-25% patyczków, reszta to pył |
Łagodna, lekko drzewna, 10-15 zalań |
Początkujący, długie sesje z termosem |
|
Elaborada despalada (sin palo) |
90-95% samych liści |
Intensywna, gorzka, mocne i szybkie pobudzenie |
Doświadczeni, krótkie sesje |
|
Compuesta |
Liście z dodatkiem ziół lub skórek cytrusów |
Złagodzona, aromatyczna, mniej cierpka |
Ci, którzy odbili się od goryczy |
Na pierwszy zakup polecamy argentyńską elaboradę con palo w opakowaniu 500 gramów, bez dodatków, żeby poznać bazowy smak. Susze brazylijskie (chimarrão) są mielone bardzo drobno i wymagają bombilli z gęstym sitkiem, a yerba barbacuá, podsuszana nad ogniem z drewna, ma wędzony profil. Yerbę i herbaty z całego świata dobierzemy dla Ciebie w naszej rodzinnej firmie z Radzynia Podlaskiego, która handluje zdrową żywnością od 2007 roku.
Czy yerba mate jest zdrowe? Napar dostarcza polifenoli, saponin, witamin z grupy B, magnezu i potasu, a badania obserwacyjne wiążą umiarkowane picie z lepszym profilem lipidowym. Lekiem jednak nie jest: w nadmiarze lub bardzo gorący szkodzi bardziej, niż pomaga.
Jak zrobić yerba mate bez matero i bombilli? Zaparz 2 łyżeczki suszu w kubku wodą 70-80 stopni, odczekaj 3-5 minut i przelej przez sitko. Smak wyjdzie płaski, a susz wytrzyma 2-3 zalania, ale to sensowny test przed zakupem zestawu.
Ile sypać yerba mate do kubka? Na 250 ml wody około 8-10 gramów suszu, czyli dwie łyżeczki z czubkiem. W matero decyduje objętość naczynia, a nie ilość wody.
Czy yerba mate podnosi ciśnienie? Kofeina przejściowo podnosi je o kilka milimetrów słupa rtęci, podobnie jak po kawie, wyraźniej u osób rzadko pijących kofeinę. Przy leczonym nadciśnieniu ilość mate omawiamy z lekarzem.
Dlaczego yerba mate nie zalewa się wrzątkiem? Woda powyżej 85 stopni degraduje związki smakowe i wypłukuje taniny naraz, dając piekąco gorzki napar i marnując susz po dwóch zalaniach.
Jak przechowywać yerba mate po otwarciu? W szczelnym pojemniku, w suchym i ciemnym miejscu, z dala od przypraw o intensywnym zapachu. Otwarty susz zachowuje pełny aromat 6-9 miesięcy.