BogutynMlyn.pl   Młyn Gospodarczy Paweł Bogutyn, ul. Gwardii 24, 21-300 Radzyń Podlaski
tel./fax: (0-83)3521199 / Orange: 503-157-337 (od 8 do 18) 
Mapa dojazdu. email: sklep@bogutynmlyn.pl   gadu-gadu 936545 
Zapomniałem hasła | Rejestracja
0 0 PLN
Użytkownicy online: 31  za logowani: 1  Produktów w sklepie: 2823     Dostępnych w magazynie: 2002
Zaawansowane wyszukiwanie




Karty kredytowe :

 
email: sklep@bogutynmlyn.pl
tel. 0-83 352 11 99
kom. 503-157-337
MAPA DOJAZDU
Nasze przesyłki kurierskie dostarcza firma :


 
EKOLOGICZNY PORADNIK KSIĘŻYCOWY na rok 2014
Producent:   Wydawnictwo Gaj


Dostępna ilość : brak/oczekujemy dostawy



Zamówić można ilość nie większą niż jest dostępna w magazynie.

Zamówienia należy składać przez sklep internetowy lub emailem sklep@bogutynmlyn.pl

Zamówienia przyjmujemy również telefonicznie pod numerem 506 173 340 w godzinach od 18:00 do 21:00

Cena brutto: 10.30 PLN



Produkt chwilowo niedostępny.
Daty przydatności widoczne na zdjęciach są przykładowe.
Zdjęcia są własnością BogutynMłyn. Kopiowanie zabronione.

Nie ma jeszcze recenzji o tym produkcie. Dodaj recenzję jako pierwszy!


Jest to PODRĘCZNY PORADNIK przydatny dla działkowców, ogrodników, rolników, wędkarzy, pszczelarzy, Pań domu. Dziewiąte wydanie zawiera tradycyjne kalendarium z imionami i terminami najlepszych dni siewów i zbiorów, nasadzeń roślin, najkorzystniejszymi terminami prac w ogródkach, pasiekach i na polach. Dla wędkarzy kalendarzyk najlepszych brań. Oprócz tego prognozy pogody na rok i każdy miesiąc, przysłowia. Receptury zielarskie i porady ekologiczne przydatne w domu i w ogrodzie. Autor Zbigniew Przybylak opracował kalendarz na podstawie wielowiekowej wiedzy słowiańskiej i polskiej o rytmach księżyca, także wynikach współczesnych badań naukowych.


Zdrowo w księżycowym rytmie

Wszelką aktywność życiową, czas pracy w polu, domu, ogrodzie, naszych przodków zdecydowanym stopniu wyznaczały rytmy przyrody. Te zaś uzależnione są od dróg obiegu po nieboskłonie Słońca i Księżyca. Współcześnie również w ogrodnictwie i rolnictwie ekologicznym bardzo dużą uwagę zwraca się na rytmy przyrody. W zasadzie wyłącznie w harmonii z nimi wykonuje się różne prace a zwłaszcza siewy.

Kosmiczny cykl świętowania i pracy

Najważniejszy dla rolnika, ogrodnika, hodowcy jest rytm roczny. Wyznacza go obieg Słońca na niebie, pojawienie w określonych znakach zodiaku. W dawnej tradycji rolniczej rytm roczny prac rolniczych na ziemiach polskich łączył się z wieloma świętami katolickimi, szczególnie Maryjnymi. Terminy prac w polu, ogrodzie zawarte są też w przysłowiach odnoszących się do popularnych świętych. Podobnie postępowano na całej Słowiańszczyźnie, ale i w krajach zachodniej oraz południowej Europy Kosmiczne cykle decydowały więc o czasie prac gospodarskich, ale również o czasie religijnego świętowania i były wyznacznikiem momentu wielu tradycyjnych ludowych obrzędów. Patrząc na kalendarz łatwo zauważymy, że Boże Narodzenie, Św. Jan (sobótki) zbiegają się ze zmianami pór roku, przesileniami Słońca. Z kolei świętowanie przesilenia wiosennego, czyli Wielkanocy uzależnione jest także od rytmu księżycowego.

O znaczeniu Wielkanocy

W dawnej rolniczej tradycji polskiej, panowało przekonanie, że kto sieje w Wielkim Tygodniu czyli przed Wielkanocą temu wszystko dobrze rośnie. Zwolennicy ekologicznego ogrodnictwa uważają, że ta reguła wskazuje pośrednio na korzyści siewu w bliskości pełni Księżyca. Dlaczego taka interpretacja?. Otóż Święta Wielkanocne przypadają zawsze w pierwszą niedzielę po wiosennej pełni Księżyca. Tak więc Wielki Tydzień to zawsze okres tuż przed lub po pełni. Z tego wynika jeszcze jeden ważny wniosek. Jeżeli więc jakieś przysłowia, rady, prognozy wiązały się z Wielkanocą, Zielonymi Świątkami, Bożym Ciałem to pośrednio zawsze odnosiły się więc do rytmu Księżyca wyznaczonego głównymi fazami nowiem i pełnią.

Ludowa kosmoekologia

Zgłębiając mądrości ludowe dotyczące czasu prac gospodarskich, zajęć ogrodniczych, dojść można łatwo do wniosku, że zawsze zasadnicze znaczenie przypisywano rytmowi słonecznemu i księżycowemu wyznaczonemu jego głównymi bardzo widocznymi fazami - nowiem (Księżyc znika całkowicie) i pełnią. Podobne zdanie miała od wieków astrologia naturalna. Dzisiaj można ja nazwać kosmobiologią albo kosmoekologią. Zaś wiele jej prawideł daje się już weryfikować w badaniach naukowych. Oczywiście, najłatwiej wykazano silny i znaczący wpływ Słońca na przyrodę, rośliny, zwierzęta, całą biosferę, warsztat pracy rolnika i ogrodnika. Trudniej postępuje udowodnienie tego w odniesieniu do rytmów Księżyca. Wynika to zarówno z faktu, że jest ich większa liczba jak i szybkość zmian np. w okresie jednego miesiąca.

Na ludzkie emocje i krążenie soków

Niemniej naukowo dowiedziono również, że Srebrny Glob bywa odpowiedzialny na stany emocjonalne ludzi, decyduje też o szybkości wzrostu roślin, krążeniu soków, zachowaniach zwierząt. Wpływ ten często uznaje się za równie ważny, jak działanie Słońca. Niektórzy badacze sądzą nawet, że bez niego życie ludzi i przyrody byłoby niemożliwe.

Dlaczego Księżyc "rządzi" przyrodą?

Wielki wpływ Księżyca na Naturę, organizmy wynika przede wszystkim z jego oddziaływania na wody. Srebrny Glob odpowiedzialny jest bowiem za zjawisko przypływów i odpływów mórz. W Polsce na Bałtyku nie daje się tego zauważyć. Jednak bardzo widoczne bywa ono już u wybrzeży Zachodniej Europy, Ameryki, gdzie docierają wody oceanów. Przebywając swego czasu w Vancouver w Kanadzie, podziwiałem te niezwykłe ruchy. Wrażenie było wręcz niesamowite. Każdorazowo w rytm zmieniających się faz Księżyca (głównie nowiu i pełni) nagle odsłaniały się na dziesiątki i setki metrów nadbrzeżne plaże. W niektórych płytkich zatokach woda odpływała nawet na kilometry. Po dnie morza chodzili wtedy ludzie, brodziły ptaki. Silne ruchy wód widoczne były również w ciągu doby.

Kosmiczne związki z oceanem

Współcześni badacze rytmów kosmicznych często przypisują pływom, ruchom wód morskich wywołanych siłami Księżyca, zasadniczą rolę w rozwoju świata roślinnego i zwierzęcego. Dlaczego? Otóż jak wiemy z historii życia na Ziemi, pierwsze organizmy zrodziły się w głębinach mórz i oceanów. Przez setki milionów lat podlegały temu rytmowi. Przypuszcza się też, że wielkie pływy były głównym czynnikiem, który spowodował, że pierwsze organizmy żywe wydostały się na ląd. Tam rozpoczęły własne życie, ale rytm zachowały. Dlaczego? Odpowiedź jest dosyć prosta: przecież w skład organizmów ludzi, zwierząt i roślin ciągle w przeważającej większości wchodzi woda.

Sprawdzone przez wieki reguły

Cała wielowiekowa tradycja dotyczące prac w polu, ogrodzie, ale również zbioru ziół, wykonywania przetworów, wędkowania, prac przy pszczołach, opiera się w zasadzie prawie wyłącznie na rytmie Księżyca wyznaczonym nowiem, pełnią i kwadrami, również w znacznie mniejszym stopniu jego usytuowaniem w znakach Zodiaku. Wiedzę te wykorzystywali już z powodzeniem starożytni rolnicy i ogrodniczy o czy,m świadczą zapiski w wielu dziełach z tego okresu. Badacze kultury ludowej, twierdzą że w ludowej tradycji znajomość wpływu rytmów Księżyca na przyrodę, ludzi, zwierzęta najpowszechniejsza była u Słowian. Według wybitnego polskich etnografa Kazimierza Moszyńskiego autora dzieła "Kultura ludowa Słowian" najdłużej zachowała się na ziemiach dawnej Polski, Rusi i w krajach Bałkańskich.Ale znano i stosowano ją nawet kilkadziesiąt lat temu jeszcze również w wielu krajach Europy i Ameryki, świadczy o tym chociażby fakt, ze sławny brat Roge z Taize, gdy zakładał swą wspólnotę niektóre prace w ogrodzie wykonywał w rytmie Ksieżyca.

Kalendarz ekologiczny

Księżycowy kalendarz ekologiczny, który opracowuję już od dziesięciu lat jest odkurzeniem i usystematyzowaniem starej wielowiekowej wiedzy, tradycji ludowej polskiej i słowiańskiej, jak i osiągnięć współczesnej kosmobiologii. Nie jest to więc wiedza nowa, wymyślona, czy nawet tylko powstała w oparciu o krótki cykl badań na który powołują się autorzy tzw. kalendarzy biodynamicznych, tylko jest to uwspółcześniona dawna wielowiekowa tradycja. Gdyby nie sprawdzała w życiu myślę, że na pewno by nie przetrwała. Kalendarz opracowuję już blisko dziesięć lat. Mam wiele pozytywnych listów i opinii o jego przydatności, od rolników, ogrodników, działkowców, także pszczelarzy, wędkarzy, w tym rolników ekologicznych. Na co dzień od wielu lat ściśle korzystam m.in. z obserwacji mego przyjaciela Marka Gawineckiego prowadzącego gospodarstwo ekologiczne w Narkowie na Kujawach (są one nawet w kalendarzu na 1998, 1999, 2000 i 2001 rok, będą też kolejne w przygotowywanym wydaniu na 2002 rok.

Kiedy są najlepsze czasy siewów?

Najogólniej mówiąc najodpowiedniejszy czas do siania, sadzenia roślin jednorocznych , szczególnie tych wydających owoce, plony nad ziemią bywa okres przybywania Księżyca , kiedy podąża on od nowiu do pełni. Jest to również czas korzystny do przesadzania drzew owocowych, także ścinania zrazów i szczepienia. Wtedy też zbieramy zioła liściowe, kwiaty, warzywa liściowe, owoce. Badania naukowe dowodzą, że w tym czasie rośliny wydające plony nad ziemią rosną szczególnie szybko, nasiona lepiej kiełkują. Wizualnie na niebie Księżyc grubieje, dopełnia się, dąży do pełni, przybiera kształt literki "D" z coraz większym brzuszkiem.

Na polskim rynku od wielu lat wielką popularnością cieszą się różnorakie kalendarze dla rolników i ogrodników wyznaczające najogólniej najlepsze dni siewów. Najpopularniejsze są tzw. kalendarze biodynamiczne, które tak naprawdę niewiele wspólnego z ideą biodynamiki mają, przynjmniej taką jaką proponował jej załozyciel 75 lat temu w swym "Kursie rolniczym", a piszę to z pełną odpowiedzialnością, ponieważ miałem okazję uczestniczyć w pierwszym dla Polaków kursie rolnictwa biodynamicznego w Szwajcarii i tam właśnie też po raz pierwszy usłyszałem, że twórca rolnictwa biodynamicznego sugerował, że w pracach należy kierować się położenim Księżyca, jego fazami, głównie pełnią. W pewnym sensie było to odwołanie się do wielowiekowej tradycji rolniczej, o czym szerzej będzie dalej. Dodam jeszcze, że obecnie zajmuję się propagowaniem rolnictwa opartego na zupełnie innej ideii, rolnictwa i ogrodnictwa ekologicznego w wersji ekologiczno-organicznej o korzeniach polskich i w duchu franciszkańskim a nie antropozoficznym, przepraszam za tę dygresję ale ona jest ważna dla dalszych rozważań.

Dlaczego biodynamicy krytykują kalendarz biodynamiczy Pani Thun?

To moje przekonanie o tym, że tzw. kalendarz biodynamiczny ma niewiele wspólnego z z pierwszymi zaleceniami "Kursu rolniczego", leżacego u podstaw tzw. rolnictwa biodynamicznego, ugrutowało się w ciągu kolejnych lat. Ostatnio znalazłem następne potwierdzenie tego faktu w porównawczym artykule Dietera Deuricha ( wpisać u umlau !) pt." 75 lat "Kursu rolniczego" Rudolfa Steinera, twórcy rolnictwa biodynamicznego, 36 lat "Dni siewu Marii Thun" " ( tłumacznie otrzymałem od Pana Marka Moca). Autor artykułu zastanawia się czy istnieją powiązania między tymi pracami. Najogólniej jego wniosek jest raczej jednoznaczny, że nie. Nie będę przytaczał argumentów wykazujacych, że kalendarz jest w znacznej części pomysłem Pani Thun i opiera się wyłącznie na jej eksperymentach - a według autora artykułu podobno "Kurs rolniczy" odrzuca ekpsperyment jako drogę poznania. Podam jednak co pisze autor o działaniu Księżyca opierając się na sugestiach twórcy biodynamiki. "Okres pełni, synodyczny obieg Księzyca, oparty na ustawieniu w stosunku do Słońca o długości 29,5 dni działa od około pierwszej kwadry do ostatniej kwadry Księżyca z różną intensywanością, zależną również od ustawienia planet, pór roku itp. Na ogół optymalne działanie przypada na dwa trzy dni przed pełnią Księżyca (z tej przyczyny przy wysiewach należy kierwać sie powyższą wskazówką".

Dlaczego powstał Ekologiczny Polski Kalendarz Księżycowy?

Te argumenty już w pewnym stopniu wyjaśniają dlaczego opracowałem przed ponad ośmiu laty inny kalendarz siewów i prac ogrodniczoych rolniczych wzbogacony o tradycyjne roczne prognozy pogody i kalendarz wędkarski i nazwałem go inaczej: "Biokosmiczny Ekologiczny Polski Kalendarz Księżycowo". Niebawem pozostawię mu tylko nazwę ekologiczny by nie było już niepotrzebnych skojarzeń. Ktoś może powiedzieć, że przytaczam krytyczne uwagi na temat kalendarza biodynamicznego, bo jestem aytorem innego. Otóż bardziej istotne jest dla mnie jednak poszukiwanie prawdy, a tym którzy uważają że jest inaczej dodam, że tak naprawdę wystarczy patrzeć na Księżyc, jego fazy i stosować pewne reguły kóre podam innym razem i wtedy nie trzeba będzie już żadnych pisanych kalendarzy. To zupełnie wystarczy, tak jak kiedyś wystarczało wielu rolnikom przez całe wieki. Ale jest jeszcze jeden powód który uprawnia mnie w jakimś stopniu moralnie do pisania i oceniania o kalendarzy księżycowych mimo, że jestem autorem jednego z nich. I tutaj warto powrócić do historii wydawania w Polsce tzw. kalendarzy biodynamicznych, tak się składa, że jestem jej twórcą w jakimś małym stopniu.

Pierwsze kalendarze z Bydgoszczy?

Przed laty jeszcze w Stowarzyszeniu Radiestetów w Bydgoszczy wydawałem po raz pierwszy tzw. kalendarze biodynamiczne niemieckiej autorki związanej z ruchem antropozoficznym Marii Thun. Ufałem wtedy sam, tak jak wielu wtedy zwolenników biodynamiki - którą zresztą do dzisiaj potocznie utożsamia się dosyć jednoznacznie z rolnictwem ekologicznym, rolnictwem bez chemii, traktując te nazwy prawie tożsamo, choć tak naprawdę są one odmienne znaczeniowo- że jest to absolutnie wiedza sprawdzona przez wieki, że kalendarz opiera się na wielowiekowej tradycji, został jedynie przez autorkę usystematyzowany i potwierdziny doświadczeniem. Wielowiekowa tradycja księżycowych siewów posługuje się tylko kwadrami i znakami Zodiaku Niestety tak wcale nie było. A okazało się to dopiero wtedy kiedy zacząłem zgłebiać dawną wiedzę na temat rytmów kosmicznych. Znano ją w Polsce, na całej Słowianszczyźnie i Europie od wieków. Dodam, że by lepiej zrozumieć dawną wiedzę zgłebiałem też astrologię naturalną, dzisiaj możnaby ją nazwać kosmiczną ekologią. Zapoznałem się też z ludową tradycją( w niektórych regionach Polski znaną jeszcze obecnie) odnośnie rytmów Księżyca, zasad siewów, zbiorów i prac rolniczo- ogrodniczych. Porównałem te zasady z wiedzą znaną już w starożytności, także tradycyjną wiedzą o rytmach kosmicznych z innych krajów słowiańskich i Europejskich, potem przeniesioną nawet na kontynent amerykański( mam kalendarze farmerskie wydawane współcześnie, nieprzerwanie jednak od dziesięcioleci). I co się okazuje. Cała wielowiekowa tradycja swe zalecenia opiera w zasadzie prawie wyłącznie na rytmie Księżyca wyznaczonym nowiem, pełnią i kwadrami, również - ale mimo wszystko w mniejszym znacznie stopniu niż uważa Pani Thun -jego usytuowaniem w znakach Zodiaku (ale Zodiaku tradycyjnego, odmiennego od tego gwiazdowego stosowanego m.in. przez Panią Thun i autorów tzw. innych kalendarzy biodynamicznych m.in. biodynamicznego kalendarza działkowców).

Rytm sprawdzony przez wieki

Kiedy więc przekonałem się, że biodynamiczny kalendarz jest prywatną koncepcją Pani Thun, zdecydowałem się na bazie dawnej wiedzy opracować kalendarz oparty na tradycji znanej i sprawdzonej od wieków, zwłaszcza na ziemiach polskich i słowiańskich. Taki więc "Biokosmiczny Ekologiczny Polski Kalendarz Księżycowy" jest tylko odkurzenie dawnej wiedzy, a nie żadnym moim odkryciem. Ja także staram się, odwrotnie do Pani Thun, udowodnić, że w tradycji tkwi mądrość którą trzeba dostrzec i uszanowąć. I jeszcze wyjaśnienie badacze kultury ludowej, twierdzą, że własnie u Słowian najdłużej zachowała się wiedza o wpływie rytmów Księżyca na przyrode, ludzi, zwierzęta i że tuaj ta wiedza była najdłużej kultywowana. Według wybitnego polskich etnografa Kazimierza Moszyńskiego autora dzieła "Kultura ludowa Słowian" najdłużej zachowała się na ziemiach dawnej Polski, Rusi i w krajach Bałkańskich.Tak więc mniemam, że sięgnałem do najlepszego źródła. Nie jest to więc wiedza nowa, wymyślona, czy nawet tylko powstała w oparciu o krótki cykl badań, tylko jest to uwspółcześniona dawna wielowiekowa tradycja. Gdyby nie sprawdzała w życiu myślę, że na pewno by nie przetrwała.

Wpływ Księżyca potwierdzają obserwacje

Kalendarz opracowuję już osiem lat. Mam wiele pozytywnych listów i opinii o jego przydatnośći, od rolników, ogrodników, działkowców, także pszczelarzy, wędkarzy, w tym rolników ekologicznych. Na codzień od wielu lat ściśle korzystam m.in. z obserwacji mego przyjaciela Marka Gawineckiego prowadzącego gospodarstwo ekologiczne w Narkowie na Kujawach (są one nawet w kalendarzu na 1998, 1999 i 2000 rok, będą też kolejne w przygotowywanym wydaniu na 2001 rok).

Przeróbki czy podróbki?

Co do biodynamicznego kalendarza działkowca, opracowanie jest moim zdaniem przeróbką kalendarza niemieckiego Pani Thun i to na dodatek dosyć dowolną. Podobnie przeróbkami oryginału są inne tego typu wydawnictwa. Opierają się one na pewnym ogólnym schemacie i nic poza tym specjalnie nowego nie wnoszą. A że się też sprawdzają, jak twierdzą niektórzy. Wcale temu nie przeczę. Po pierwsze niekiedy rytmy zbieżne są z rytmnem wyznaczonym fazami. Po drugie istotny wpływ ma też wiara nastawienie stosującyh te zalecenia. To temat delikany i drażliwy, zwłaszcza na punkcie nauki, ale jeżeli pragniemy dążyć do prawdy to i o aspekcie duchowym trzeba wspomnieć. Choć winien być to temat odzielnych rozważań, nawet można to robić na gruncie naukowym, bo w Ameryce wykonywano np. doświadczenia jak modlitwa i wiara wpływają na rozwój roślin. Potwierdzono niewątpliwy taki wpływ. Po trzecie każdy ogrodnik i rolnik dobrze wie, że tak naprawdę ilość przyrodniczych czynników, zwłaszcza zmienNośc pogody bardzo utrudnia, wręćZ uniemożliwia porównywanie dokładne eksperymentów z roslinami, Stąd moim zdaniem doświadczenia Pani Thun, na któte ona się usilnie powołują, są mimo wszystko niezbyt wiarygodne, a na pewno wręcz niemożliwe do powtórzenia. Ale tak jest z całą przyrodą, prawdę o której funkcjonowaniu poznaje się w zasadzie najlepiej z uczestniczącej obserwacji i rozważnym wyciąganiu wniosków z pewnych zjawisk. Kończąc. Nie wiem czy wyjaśniłem chociaz trochę większość wątpliwości odnośnie kalendarzy.Mam nadzieje, że tak. Teraz pozostaje jednak już indywidualny wybór, komu będzie sie ufać i jakie rady stosowować. O tym jednak jak wpływa Księżyc na przyrode, pogodę i dlaczego warto się do jego rytmu dostosowywać postaram się napisać innym razem.
Zbigniew Przybylak


Poleć produkt znajomemu · Oceń produkt    



 Inne produkty z kategorii 
 Pokaż recenzje 
  
Recenzje produktu



Nie ma jeszcze recenzji do tego produktu.
Dodaj recenzję
 
Dodaj e-mail Usuń e-mail






Kosmetyki DrBronner
20.000 km Wyspa Pitcairn


Mąka żytnia typ 2000 pełnoziarnista (RAZOWA) - 5 kg

LA: Mąka bardzo dobrej jakości. Mam porównanie bo kupowałam w wielu miejscach.


Mieszanka chlebowa - CHLEB PAPRYKOWY - 0.75 kg + drożdże G...

ewahejduk: przepyszny jedna z najsmaczniejszych mieszanek tu serwowanych







Kategoria: HANOJU Original

Copyright 2006-2010 BogutynMłyn Home| Bestsellery| Promocje| Nowości| O firmie| Regulamin i polityka prywatności| Kontakt
© BogutynMlyn.pl 2006-2014 - Wszystkie dane i informacje jak również nazwy handlowe i nazwy towarów oraz firm jakie występują w serwisie mogą być lub też są znakami towarowymi zastrzeżonymi lub nazwami zastrzeżonymi firm lub ich właścicieli i zostały użyte w serwisie jedynie w celach identyfikacyjnych. Dane i informacje zawarte w naszym serwisie są publikowane wyłącznie do celów informacyjnych. Wszelkie materiały, informacje, pliki, rysunki, zdjęcia itp. dostępne w serwisie www.bogutynmlyn.pl nie mogą być publikowane i redystrybuowane bez pisemnej zgody BogutynMłyn. Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiał ten jest ograniczony prawami autorskimi oraz innymi prawami i nie może być kopiowany, publikowany i rozprowadzany w żadnej formie.

Linki
reklamowe 
Oprogramowanie: SOTE  


Oferta naszego sklepu jest dostępna w Pasażu Handlowym mBanku - co jest gwarancją najwyższej jakości sprzedawanych towarów i usług.